Byłem na „gigancie”
Jak pewnie wiecie jestem na rehabilitacji w Konstancinie. Ponieważ w weekendy trochę nudno a ja tęsknię za rodzinką, wyrwałem się do Jarosławca. Było………….. fajnie. Podróż 12 godzin, dwa dni deszczu i to takiego konkret, podróż powrotna 11 godzin. Ale widziałem się ze wszystkimi. Warto było!!!!!!!!


a zaraz po moim wyjeździe zrobiło się tak
musiałem komuś mocno nadepnąć na odcisk, ale to nic, następnym razem będzie lepiej.
Ten wpis opublikowano dnia wtorek, 27 Lipiec 2010 o godz. 3:14 pm w kategorii bez kategorii. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.






Emilia 1 sierpnia 2010 o godz. 11:39 pm
Oj Adam, chyba jednak nie ze wszystkimi-ze mną się minąłeś-dojechałam we wtorek, ale chociaż dzieciaki budują relacje